konferencyjne.pl

Jakie są 3 popularne techniki sprzedaży? Przykłady i zastosowanie w praktyce

Opublikowano

Jakie techniki sprzedaży warto znać? SPIN Selling, Challenger Sale i Sandler to trzy popularne podejścia, które pomagają lepiej badać potrzeby klienta, prowadzić rozmowę handlową i kwalifikować szanse sprzedażowe.

Jakie są 3 popularne techniki sprzedaży? Przykłady i zastosowanie w praktyce

Sprzedaż coraz rzadziej polega na prostym przedstawieniu produktu i próbie przekonania klienta do zakupu. W wielu branżach, szczególnie w segmencie B2B, usługach, doradztwie czy sprzedaży bardziej złożonych rozwiązań, znacznie większe znaczenie ma umiejętność zadawania pytań, rozpoznawania problemów klienta i prowadzenia rozmowy w taki sposób, aby oferowane rozwiązanie odpowiadało na jego rzeczywiste potrzeby. Klient ma dziś często dostęp do wielu informacji jeszcze przed kontaktem z handlowcem, dlatego sam opis produktu czy przedstawienie listy jego zalet może być niewystarczające. Sprzedawca musi wnieść do rozmowy coś więcej: wiedzę, umiejętność diagnozy sytuacji i zdolność pokazania wartości rozwiązania.

Właśnie dlatego w sprzedaży wykorzystuje się różne metody i modele pomagające uporządkować rozmowę z klientem. Nie istnieje jedna technika, która sprawdzi się w każdej branży i przy każdym typie klienta, ale są podejścia, które od lat pozostają dobrze znane i szeroko wykorzystywane. Do najpopularniejszych należą SPIN Selling, Challenger Sale oraz Sandler Selling System. Każda z tych metod koncentruje się na nieco innym elemencie procesu sprzedażowego, ale wszystkie odchodzą od agresywnego przekonywania klienta i większą wagę przywiązują do jego sytuacji, problemów i sposobu podejmowania decyzji.

1. SPIN Selling – sprzedaż zaczyna się od pytań

SPIN Selling to jedna z najbardziej rozpoznawalnych metod sprzedaży konsultacyjnej. Jej podstawą nie jest jak najszybsze przedstawienie oferty, lecz odpowiednie poznanie sytuacji klienta. Handlowiec ma najpierw zrozumieć, z czym mierzy się potencjalny kupujący, jakie problemy są dla niego istotne oraz jakie konsekwencje powoduje ich nierozwiązanie. Dopiero później pojawia się miejsce na rozmowę o produkcie czy usłudze. Dzięki temu oferta nie jest przedstawiana w oderwaniu od sytuacji klienta, lecz jako odpowiedź na konkretną potrzebę.

Nazwa SPIN pochodzi od czterech grup pytań: Situation, Problem, Implication oraz Need-payoff. Pierwsze z nich, czyli pytania sytuacyjne, służą poznaniu aktualnego sposobu działania klienta. Sprzedawca może na przykład zapytać, jak obecnie organizowane są szkolenia dla pracowników, z jakich narzędzi korzysta dział sprzedaży, jak wygląda proces pozyskiwania nowych klientów albo ile osób pracuje w danym zespole. Nie chodzi jednak o przeprowadzanie rozbudowanego wywiadu na temat informacji, które można znaleźć wcześniej w internecie. Pytania sytuacyjne powinny jedynie dostarczyć kontekstu potrzebnego do dalszej rozmowy.

Kolejnym etapem są pytania problemowe. Ich zadaniem jest znalezienie rzeczywistych trudności, z którymi mierzy się klient. Mogą dotyczyć na przykład niskiej skuteczności handlowców, problemów z pozyskiwaniem nowych klientów, długiego wdrażania nowych pracowników czy trudności w radzeniu sobie z obiekcjami. Na tym etapie sprzedawca nie musi jeszcze przekonywać do konkretnego rozwiązania. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, które problemy są dla rozmówcy naprawdę istotne i czy rzeczywiście istnieje potrzeba dokonania zmiany.

Następnie pojawiają się pytania o konsekwencje, czyli Implication. Ich znaczenie jest duże, ponieważ sam problem nie zawsze wystarcza, aby klient zdecydował się działać. Firma może na przykład wiedzieć, że część handlowców osiąga słabsze wyniki, ale przez długi czas nie podejmować żadnych działań. Sprzedawca może więc zapytać, jak niska skuteczność wpływa na przychody, ile potencjalnych transakcji firma traci miesięcznie albo jak długi proces wdrożenia nowych pracowników wpływa na koszty. Dzięki takim pytaniom klient zaczyna sam dostrzegać skalę problemu oraz skutki pozostawienia obecnej sytuacji bez zmian.

Ostatnią grupę stanowią pytania Need-payoff, czyli pytania pomagające klientowi zobaczyć wartość rozwiązania. Handlowiec może zapytać, co zmieniłoby się w firmie, gdyby nowi sprzedawcy szybciej osiągali zakładane wyniki, jaką wartość przyniosłoby skrócenie procesu sprzedaży albo jak poprawa kompetencji zespołu wpłynęłaby na liczbę zamykanych transakcji. Dzięki temu to sam klient zaczyna mówić o korzyściach, które może osiągnąć. Taki sposób prowadzenia rozmowy jest zwykle znacznie bardziej naturalny niż przedstawianie gotowej listy argumentów sprzedażowych.

Kiedy warto stosować SPIN Selling?

SPIN Selling szczególnie dobrze sprawdza się tam, gdzie decyzja zakupowa wymaga zastanowienia, konsultacji i porównania różnych rozwiązań. Może być przydatny w sprzedaży usług dla firm, szkoleń, oprogramowania, usług doradczych, produktów technologicznych, rozwiązań finansowych czy bardziej zaawansowanych produktów B2B. W takich przypadkach klient często nie kupuje od razu, ponieważ najpierw chce wiedzieć, czy proponowane rozwiązanie rzeczywiście odpowiada na jego potrzeby. Umiejętne zadawanie pytań pomaga więc nie tylko zwiększyć szanse sprzedaży, ale również lepiej dopasować ofertę.

2. Challenger Sale – pokaż klientowi nową perspektywę

Drugą popularną metodą jest Challenger Sale. W tym podejściu sprzedawca nie ogranicza się wyłącznie do pytania klienta o jego potrzeby. Powinien posiadać taką wiedzę o branży, rynku i problemach klienta, aby potrafić pokazać mu coś, czego ten wcześniej nie zauważał. Może to być nowy sposób spojrzenia na koszty, ryzyko, efektywność, konkurencję czy sposób organizacji pracy. Handlowiec staje się więc nie tylko osobą sprzedającą produkt, ale również partnerem, który pomaga klientowi lepiej zrozumieć jego własną sytuację.

Challenger Sale opiera się w dużej mierze na trzech elementach: Teach, Tailor i Take Control. Teach oznacza dostarczanie wartościowej wiedzy i pokazywanie klientowi nowej perspektywy. Tailor polega na dopasowaniu przekazu do konkretnej firmy, branży i osoby decyzyjnej. Inaczej należy bowiem rozmawiać z właścicielem przedsiębiorstwa, inaczej z dyrektorem finansowym, a jeszcze inaczej z osobą odpowiedzialną za HR. Take Control oznacza natomiast aktywne prowadzenie procesu sprzedaży, zamiast biernego czekania na reakcję klienta.

Dobrym przykładem może być firma oferująca szkolenia z cyberbezpieczeństwa. Typowa prezentacja mogłaby rozpocząć się od zdania: „Organizujemy szkolenia z cyberbezpieczeństwa dla pracowników”. W podejściu Challenger rozmowa mogłaby jednak zacząć się od pokazania problemu: „W wielu firmach największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa nie jest brak technologii, ale błędy użytkowników, phishing i socjotechnika. Nawet dobrze zabezpieczona infrastruktura nie eliminuje ryzyka, jeśli pracownicy nie potrafią rozpoznać zagrożenia”. Dopiero po takim wprowadzeniu sprzedawca może pokazać szkolenie jako sposób ograniczenia konkretnego ryzyka.

Siła Challenger Sale polega na tym, że klient nie zawsze wie, czego potrzebuje. W przypadku nowych technologii, automatyzacji, zaawansowanych usług czy rozwiązań doradczych potencjalny kupujący może nie znać wszystkich dostępnych możliwości. Pytanie „czego Państwo potrzebują?” może więc nie prowadzić do wartościowej odpowiedzi. Jeśli jednak sprzedawca potrafi przedstawić nowe dane, zjawiska czy konsekwencje obecnego sposobu działania, może pomóc klientowi inaczej spojrzeć na jego sytuację i dostrzec potrzebę zmiany.

Kiedy sprawdzi się Challenger Sale?

Podejście Challenger jest szczególnie przydatne w sprzedaży B2B, nowych technologiach, rozwiązaniach IT, automatyzacji, usługach doradczych, szkoleniach specjalistycznych oraz wszędzie tam, gdzie zakup wymaga zmiany dotychczasowego sposobu działania firmy. Metoda ta wymaga jednak od sprzedawcy dobrego przygotowania. Trudno skutecznie podważyć dotychczasowy sposób myślenia klienta bez znajomości jego branży, wyzwań, konkurencji i trendów rynkowych. Dlatego Challenger Sale najlepiej działa wtedy, gdy handlowiec jest rzeczywistym ekspertem w obszarze, który sprzedaje.

3. Sandler Selling System – nie każdemu trzeba sprzedawać

Trzecim popularnym podejściem jest Sandler Selling System. Duży nacisk kładzie ono na kwalifikowanie potencjalnych klientów i sprawdzanie, czy rzeczywiście istnieją warunki do przeprowadzenia transakcji. Sprzedawca nie powinien automatycznie przygotowywać rozbudowanej oferty dla każdej osoby, która poprosi o cennik czy prezentację. Najpierw powinien ustalić, czy klient ma konkretny problem, czy jest gotowy go rozwiązać, czy dysponuje odpowiednim budżetem oraz kto uczestniczy w procesie decyzyjnym.

Wyobraźmy sobie, że firma otrzymuje zapytanie: „Prosimy o ofertę szkolenia sprzedażowego dla 100 pracowników”. Najprostsza reakcja to przygotowanie programu, wyceny i prezentacji. W podejściu Sandlera warto jednak wcześniej zadać kilka dodatkowych pytań. Dlaczego firma zdecydowała się szukać szkolenia właśnie teraz? Jaki problem chce rozwiązać? Jakie rezultaty chce osiągnąć? Czy określono już budżet? Kto będzie uczestniczył w wyborze dostawcy? Kiedy ma zostać podjęta decyzja? Odpowiedzi mogą całkowicie zmienić sposób prowadzenia dalszej rozmowy.

Może się bowiem okazać, że osoba wysyłająca zapytanie jedynie zbiera oferty do porównania i nie ma jeszcze ani budżetu, ani określonego terminu realizacji. W innym przypadku firma może mieć bardzo konkretny problem, środki przeznaczone na jego rozwiązanie oraz zarząd oczekujący rozpoczęcia projektu w ciągu kilku tygodni. Z punktu widzenia sprzedawcy są to dwa zupełnie różne procesy sprzedażowe, mimo że początkowa wiadomość od klienta mogła wyglądać niemal identycznie.

Kwalifikowanie klientów ma szczególne znaczenie w sprzedaży B2B, ponieważ jednym z największych kosztów pracy handlowca jest jego czas. Przygotowywanie szczegółowych ofert, prezentacji, analiz i wycen może zajmować wiele godzin. Jeśli firma poświęca te zasoby wszystkim potencjalnym klientom w jednakowym stopniu, może zaniedbywać te szanse sprzedażowe, które są rzeczywiście najbardziej wartościowe. Sandler pomaga więc uporządkować proces i skoncentrować uwagę na klientach, którzy mają realną potrzebę, możliwości finansowe oraz zdolność do podjęcia decyzji.

SPIN, Challenger czy Sandler – którą metodę wybrać?

Nie trzeba wybierać jednej techniki i stosować jej podczas każdej rozmowy. W praktyce doświadczeni sprzedawcy często łączą elementy różnych metod. SPIN może pomóc w dokładnym rozpoznaniu sytuacji i potrzeb klienta, Challenger może zostać wykorzystany do pokazania mu nowej perspektywy, natomiast elementy Sandlera mogą pomóc sprawdzić budżet, proces decyzyjny oraz realność całej szansy sprzedażowej. Takie podejście pozwala dopasować sposób rozmowy do konkretnego klienta zamiast kurczowo trzymać się jednego schematu.

Może więc powstać rozmowa, podczas której handlowiec najpierw zadaje pytania dotyczące obecnej sytuacji, następnie pomaga klientowi zauważyć konsekwencje problemu, później przedstawia ważną obserwację dotyczącą rynku lub branży, a na końcu ustala, kto podejmie decyzję i jaki budżet może zostać przeznaczony na rozwiązanie. W takim przypadku różne techniki sprzedaży wzajemnie się uzupełniają.

Techniki sprzedaży to nie gotowy skrypt rozmowy

Warto pamiętać, że żadna metodologia sprzedaży nie powinna być traktowana jak sztywny scenariusz, którego trzeba nauczyć się na pamięć. Klienci szybko zauważają, kiedy rozmowa przebiega według sztucznego formularza, a handlowiec skupia się bardziej na zadaniu kolejnego pytania niż na słuchaniu odpowiedzi. Techniki sprzedaży mają przede wszystkim pomagać uporządkować proces i wskazywać, na jakie elementy rozmowy warto zwrócić uwagę.

Najważniejsza pozostaje umiejętność słuchania i reagowania na to, co mówi klient. Dobry sprzedawca nie tylko zadaje pytania, ale potrafi wyciągać wnioski z odpowiedzi, zmieniać kierunek rozmowy i dostosowywać argumentację. Czasem klient potrzebuje szczegółowej analizy, innym razem przede wszystkim konkretnych informacji o cenie, terminie i sposobie wdrożenia. Skuteczność nie wynika więc z mechanicznego stosowania techniki, lecz z umiejętnego wykorzystania jej elementów w odpowiednim momencie.

Czy warto szkolić się z technik sprzedaży?

Znajomość teorii jest dobrym początkiem, jednak wiele umiejętności sprzedażowych rozwija się przede wszystkim poprzez praktykę. Podczas szkoleń uczestnicy mogą ćwiczyć prowadzenie rozmów handlowych, badanie potrzeb, zadawanie pytań, argumentację, prezentację wartości, reagowanie na obiekcje, negocjacje, prospecting czy finalizowanie sprzedaży. Duże znaczenie mają szczególnie symulacje sytuacji zbliżonych do rzeczywistych rozmów z klientami, ponieważ pozwalają sprawdzić, jak konkretne techniki działają w praktyce.

Dobrze zaprojektowane szkolenie sprzedażowe może również pomóc zespołowi wypracować wspólny sposób prowadzenia procesu. Firma może ustalić, jakie informacje powinny być zbierane przed przygotowaniem oferty, w jaki sposób kwalifikować potencjalnych klientów, jak zadawać pytania o potrzeby oraz kiedy przechodzić do prezentowania rozwiązania. Dzięki temu techniki sprzedaży stają się nie tylko wiedzą pojedynczych handlowców, ale częścią bardziej uporządkowanego procesu sprzedażowego w całej organizacji.

Najlepsza technika sprzedaży? Taka, która pomaga zrozumieć klienta

SPIN, Challenger i Sandler różnią się sposobem prowadzenia procesu sprzedażowego, ale łączy je jedna ważna cecha: wszystkie odchodzą od prostego modelu „produkt – prezentacja – cena – zakup”. W centrum rozmowy znajduje się klient, jego sytuacja, problemy, cele oraz sposób podejmowania decyzji. Sprzedawca nie powinien więc jedynie mówić o tym, co oferuje, ale przede wszystkim rozumieć, dlaczego dana oferta mogłaby mieć dla konkretnego klienta wartość.

SPIN koncentruje się przede wszystkim na odpowiednich pytaniach i odkrywaniu potrzeb. Challenger wykorzystuje wiedzę sprzedawcy do pokazania klientowi nowej perspektywy i zakwestionowania dotychczasowego sposobu działania. Sandler pomaga natomiast ocenić, czy istnieje realna szansa sprzedaży i czy warto angażować zasoby w dalszy proces. Znajomość tych trzech podejść może być dobrym punktem wyjścia zarówno dla początkujących handlowców, jak i dla doświadczonych sprzedawców, którzy chcą świadomie rozwijać swój warsztat i lepiej dopasowywać sposób pracy do różnych klientów.

 

Artykuł powstał we współpracy z serwisem Szkolenia24h.pl – serwisem poświęconym szkoleniom, kursom, kompetencjom i rozwojowi zawodowemu.

Tematy artykułu