konferencyjne.pl

6000 uczestników w górskim kurorcie. Forum Ekonomiczne pokazuje potencjał MICE poza dużymi miastami

Opublikowano

Ponad 6000 uczestników, ponad 500 debat i miasto liczące niespełna 4000 stałych mieszkańców. Forum Ekonomiczne w Karpaczu pokazuje, że duże wydarzenia biznesowe nie muszą odbywać się wyłącznie w metropoliach. O sile destynacji MICE coraz częściej decydują infrastruktura, baza hotelowa, logistyka i możliwości całego regionu.

6000 uczestników w górskim kurorcie. Forum Ekonomiczne pokazuje potencjał MICE poza dużymi miastami

Czy wielkie wydarzenie biznesowe musi odbywać się w Warszawie, Krakowie, Poznaniu albo Wrocławiu? Zakończone 10 września 2026 roku XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu pokazuje, że nie zawsze. Przez trzy dni niewielki górski kurort gościł ponad 6000 uczestników, a program obejmował ponad 500 debat i wydarzeń.

To liczby, które robią wrażenie same w sobie, ale jeszcze ciekawiej wyglądają w zestawieniu z wielkością Karpacza. Miasto liczy niespełna 4000 stałych mieszkańców. Oznacza to, że podczas Forum liczba uczestników wydarzenia była wyraźnie większa niż liczba mieszkańców całej miejscowości.

Z punktu widzenia rynku MICE jest to bardzo ciekawy przykład. Pokazuje bowiem, że o potencjale konferencyjnym nie zawsze decyduje wielkość miasta. Czasami znacznie ważniejsze są odpowiednia infrastruktura, baza noclegowa, logistyka oraz zdolność obsłużenia tysięcy gości w krótkim czasie.

Karpacz na trzy dni staje się centrum biznesowym

Forum Ekonomiczne od lat należy do największych wydarzeń gospodarczo-politycznych organizowanych w Polsce. Tegoroczna edycja ponownie przyciągnęła przedstawicieli biznesu, administracji, samorządów, świata nauki i mediów.

Najważniejsze z perspektywy MICE nie jest jednak to, kto występował na scenie, lecz skala organizacyjna całego przedsięwzięcia.

Ponad 6000 uczestników musi gdzieś nocować, przemieszczać się pomiędzy hotelami, korzystać z restauracji, parkingów, transportu i zaplecza technicznego. Do tego dochodzą setki debat, spotkań, wydarzeń towarzyszących, pracy ekip realizacyjnych oraz obsługi partnerów i wystawców.

W praktyce oznacza to, że przez kilka dni całe miasto zaczyna funkcjonować wokół jednego dużego wydarzenia.

Niewielkie miasto, ogromne zaplecze

Karpacz nie byłby w stanie obsłużyć wydarzenia tej skali, gdyby był tylko małą miejscowością turystyczną. Jego przewagą jest bardzo rozbudowana infrastruktura hotelowa i konferencyjna.

Głównym centrum Forum Ekonomicznego pozostaje Hotel Gołębiewski w Karpaczu, woj. dolnośląskie. Obiekt dysponuje około 9500 m² powierzchni eventowej, 28 salami konferencyjnymi oraz 880 pokojami.

Takie parametry sprawiają, że pojedynczy hotel może funkcjonować niemal jak samodzielne centrum kongresowe.

W jednym miejscu można zorganizować sesję plenarną, kilka debat równoległych, spotkania partnerów, przestrzeń wystawienniczą, catering i wieczorne wydarzenia. Duża część uczestników może jednocześnie nocować w tym samym obiekcie.

To ogromne ułatwienie logistyczne.

Dlaczego kurort może być atrakcyjny dla organizatorów?

Duże miasta mają oczywistą przewagę komunikacyjną. Lotnisko, szybka kolej, transport publiczny i szeroki wybór hoteli sprawiają, że Warszawa, Kraków czy Poznań są naturalnym wyborem przy wielu wydarzeniach.

Kurorty oferują jednak zupełnie inny model.

Ich największą zaletą jest koncentracja uczestników. Osoba przyjeżdżająca na konferencję do górskiego hotelu zwykle pozostaje na miejscu przez cały czas trwania wydarzenia. Nie znika po ostatnim panelu w tłumie dużego miasta.

Dzięki temu networking może trwać od rana do późnego wieczora.

Rozmowy rozpoczynają się przy śniadaniu, są kontynuowane podczas przerw kawowych, kolacji i wydarzeń integracyjnych. To może mieć szczególne znaczenie w przypadku konferencji nastawionych na budowanie relacji biznesowych.

Konferencja coraz częściej jest całym doświadczeniem

Rynek MICE coraz mocniej odchodzi od modelu, w którym najważniejszym elementem wydarzenia jest wyłącznie sala konferencyjna.

Liczy się całe doświadczenie uczestnika.

W przypadku Karpacza organizator może połączyć część biznesową z górami, rekreacją, wellness, integracją czy programem incentive. Wydarzenie zaczyna przypominać kilkudniowy wyjazd biznesowy, a nie tylko serię prezentacji.

To ważna przewaga kurortów.

W dużym mieście uczestnik może ograniczyć swój kontakt z konferencją do kilku godzin dziennie. W kurorcie wydarzenie często obejmuje znacznie większą część pobytu.

Karpacz nie jest wyjątkiem

Podobny potencjał posiada kilka innych polskich destynacji.

Wisła w woj. śląskim również dysponuje dużą bazą hotelową i konferencyjną. Hotel Gołębiewski oferuje tam około 6500 m² powierzchni eventowej oraz kilkadziesiąt sal.

Jeszcze innym przykładem jest Arłamów w woj. podkarpackim. W tym przypadku kompleks hotelowy sam w sobie jest rozbudowaną destynacją konferencyjno-eventową. Łączy hotel, sale konferencyjne, ogromną przestrzeń eventową oraz szerokie zaplecze sportowe i rekreacyjne.

Rosnące możliwości ma także Nałęczów w woj. lubelskim, gdzie Arche Nałęczów oferuje około 2500 m² przestrzeni konferencyjnej, 12 sal i kilkaset miejsc noclegowych.

Do tej listy można dopisać także Zakopane oraz inne miejscowości turystyczne posiadające duże hotele konferencyjne.

Wspólny mianownik jest prosty: liczy się nie wielkość miasta, lecz wielkość i kompletność infrastruktury.

Co musi mieć mała miejscowość, aby organizować duże wydarzenia?

Nie każda miejscowość turystyczna może od razu stać się poważnym graczem na rynku MICE. Aby przyciągać konferencje dla setek lub tysięcy uczestników, potrzebny jest cały ekosystem.

ElementZnaczenie dla organizatora
Duże sale konferencyjneumożliwiają organizację sesji głównych i wydarzeń równoległych
Baza noclegowapozwala zakwaterować uczestników blisko miejsca wydarzenia
Gastronomiamusi sprawnie obsłużyć duże grupy
Parking i transportsą kluczowe przy wydarzeniach liczących tysiące osób
Zaplecze techniczneumożliwia realizację transmisji, prezentacji i dużych scen
Atrakcje dodatkowezwiększają możliwości organizowania integracji i incentive
Lokalne usługisą potrzebne do transportu, ochrony, techniki i logistyki

Dopiero połączenie tych elementów pozwala myśleć o organizacji wydarzenia na dużą skalę.

Największą barierą pozostaje transport

To jednocześnie największa słabość wielu kurortów.

Warszawa, Kraków, Poznań czy Wrocław posiadają lotniska i bardzo dobre połączenia kolejowe. Uczestnik może stosunkowo łatwo dotrzeć do miejsca konferencji bez samochodu.

W przypadku Karpacza podróż wymaga większego planowania.

Przy kilkudziesięciu osobach nie jest to poważny problem. Przy kilku tysiącach uczestników staje się jednym z kluczowych wyzwań organizacyjnych.

Trzeba zapewnić parkingi, transport autokarowy, transfery pomiędzy hotelami, przestrzeń dla ekip technicznych i sprawną obsługę dostaw.

Forum Ekonomiczne pokazuje, że przy tej skali wydarzenia logistyka musi wykraczać daleko poza sam hotel.

Wielkie wydarzenie może być ogromnym impulsem dla lokalnej gospodarki

W mniejszych miejscowościach duża konferencja jest znacznie bardziej widoczna niż w metropolii.

W Warszawie wydarzenie dla kilku tysięcy osób może być jednym z wielu odbywających się w tym samym tygodniu. W Karpaczu staje się wydarzeniem wpływającym na funkcjonowanie całej destynacji.

Korzystają nie tylko hotele.

Uczestnicy odwiedzają restauracje, korzystają z transportu, sklepów i lokalnych usług. Firmy potrzebują dodatkowych dostaw, obsługi technicznej, ochrony, cateringu i personelu.

Część gości może też zdecydować się na wcześniejszy przyjazd lub przedłużenie pobytu.

To pokazuje, dlaczego sektor MICE jest tak interesujący dla regionów turystycznych. Konferencje pozwalają zwiększać ruch również poza klasycznymi okresami wypoczynkowymi.

Czy kurorty mogą konkurować z Warszawą i Krakowem?

Tak, ale nie przy każdym wydarzeniu.

Metropolie pozostaną naturalnym wyborem przy konferencjach wymagających bardzo łatwego międzynarodowego dojazdu, dużych portów lotniczych i rozbudowanego transportu publicznego.

Kurort może natomiast wygrać wtedy, gdy organizatorowi zależy na integracji uczestników, dłuższym networkingu oraz połączeniu części merytorycznej z wypoczynkiem.

Dlatego Karpacz, Wisła, Arłamów czy Zakopane nie muszą bezpośrednio rywalizować z Warszawą.

Oferują po prostu inny produkt.

Karpacz pokazuje, że wielkość miasta nie jest najważniejsza

Tegoroczne Forum Ekonomiczne dobrze pokazuje zmianę sposobu myślenia o lokalizacji dużych wydarzeń.

Ponad 6000 uczestników przyjechało do miasta mającego niespełna 4000 stałych mieszkańców. Przez trzy dni odbywało się tam ponad 500 debat i wydarzeń, a całe przedsięwzięcie wymagało wykorzystania infrastruktury hotelowej, transportowej i logistycznej całej miejscowości.

To pokazuje, że duże wydarzenie biznesowe nie zawsze potrzebuje dużego miasta.

Potrzebuje natomiast odpowiednich sal konferencyjnych, rozbudowanej bazy noclegowej, sprawnej logistyki i atrakcyjnego otoczenia.

Jeśli wszystkie te elementy są dostępne w jednym miejscu, górski kurort może stać się na kilka dni jednym z najważniejszych centrów biznesowych w kraju.

Karpacz właśnie po raz kolejny to udowodnił.